Skip to content
Poradniki

Sezon na truskawki: jak nie dać się oszukać na bazarku i świadomie wybierać

Wiosną na targowiskach pojawiają się pierwsze polskie truskawki, ale część sprzedawców przesypuje zagraniczne owoce do łubianek z krajowym oznaczeniem. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę, by nie przepłacić i wspierać lokalnych producentów.

3 min read
A calm, warm composition of a wooden crate filled with fresh strawberries, soft sunlight filtering through leaves, and a woman's hand gently touching the fruit, evoking trust and mindful shopping.

Wiosenne targowiska kuszą pierwszymi truskawkami, ale nie wszystkie koszyki z napisem „polskie” faktycznie je zawierają. Sadowniczka Izabela Kaczorowska ostrzega w rozmowie z serwisem o2.pl, że część sprzedawców przesypuje zagraniczne owoce do łubianek i podpisuje je jako krajowe. To nie tylko kwestia ceny – chodzi też o smak, świeżość i wspieranie lokalnych producentów.

Dlaczego warto zwracać uwagę na pochodzenie truskawek?

Polskie truskawki sezonowe dojrzewają naturalnie, są zbierane w pełni dojrzałości i trafiają na stragan w ciągu kilkunastu godzin. Owoce importowane – często z Hiszpanii, Grecji czy Maroka – zrywa się wcześniej, by przetrwały transport, przez co bywają mniej aromatyczne i bardziej wodniste. Różnica w smaku bywa wyraźna, ale nie każdy konsument potrafi ją ocenić na pierwszy rzut oka.

Dla rolników i sadowników uczciwe oznaczanie pochodzenia znaczy wiele ekonomicznie. Kiedy klienci kupują zagraniczne truskawki jako polskie, tracą zaufanie do lokalnych producentów, a ci – mimo że oferują lepszy towar – mają trudniej. Jak zaznacza ekspertka, oszustwo polega na przesypaniu owoców do łubianek z krajowym oznaczeniem, co jest trudne do wykrycia bez dokładniejszego przyjrzenia się.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie?

Nie ma jednej, stuprocentowo pewnej metody, by odróżnić polskie truskawki od zagranicznych, ale kilka wskazówek może pomóc:

  • Wygląd i zapach – polskie truskawki sezonowe mają intensywny, słodki aromat. Owoce importowane często pachną słabiej lub w ogóle.
  • Kolor i jędrność – krajowe truskawki są zwykle bardziej czerwone w środku, podczas gdy zagraniczne bywają jaśniejsze i twardsze.
  • Opakowanie – jeśli sprzedawca używa łubianek z nadrukiem „polskie”, ale owoce wyglądają nienaturalnie równo i jednolicie, warto zapytać o dostawcę.
  • Pora dnia i data zbioru – polskie truskawki są zwykle zbierane rano i sprzedawane tego samego dnia. Warto spytać, kiedy zostały zerwane.

Ekspertka radzi też, by kupować u sprawdzonych sprzedawców, którzy potrafią wskazać konkretne gospodarstwo. Jeśli ktoś unika odpowiedzi lub podaje ogólnikowe informacje, to sygnał, by zachować ostrożność.

Jakie są konsekwencje dla konsumenta i rynku?

Oszustwa związane z krajem pochodzenia to nie tylko kwestia smaku. Klienci płacą wyższą cenę za produkt, który nie jest tym, za co go uważają. W dłuższej perspektywie podważa to zaufanie do lokalnych rolników i może zniechęcać do kupowania sezonowych owoców w ogóle.

Warto pamiętać, że przepisy wymagają oznaczania kraju pochodzenia świeżych owoców i warzyw. Jeśli konsument ma wątpliwości, może zgłosić sprawę do Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). To jednak wymaga czasu i determinacji – na co dzień bardziej praktyczne jest świadome wybieranie i zadawanie pytań.

Sezon na polskie truskawki trwa krótko – zwykle od maja do lipca. Wykorzystajmy go, by cieszyć się smakiem, który trudno podrobić, i wspierać tych, którzy go uczciwie oferują. Nie chodzi o unikanie importu, ale o to, by wiedzieć, co naprawdę kładziemy na talerz.

Magdalena Cieślak

AUTHOR

Autorka praktycznych poradników. Układa checklisty i przewodniki dotyczące relacji, pracy, finansów, zdrowych nawyków oraz codziennej organizacji.

💬 What do you think? Share your thoughts in the comments below.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *