Skip to content
Zdrowie i dobrostan

Nadmierne 'dziękuję' i niski dobrostan. Co mówią o nas badania?

Narodowy Test Zdrowia Psychicznego pokazuje, że kondycja psychiczna Polaków jest słaba – średni Indeks Dobrostanu to tylko 48,3 pkt. Eksperci zwracają uwagę, że jednym z sygnałów niskiej samooceny może być kompulsywne dziękowanie. W artykule przyglądamy się, co łączy te dwa zjawiska.

3 min czytania
A young woman sitting on a park bench, looking thoughtfully at a small plant growing from a crack in the pavement, soft sunlight filtering through leaves, calm and introspective atmosphere.

Jak wynika z Narodowego Testu Zdrowia Psychicznego 2025 (NTZP25), średni Indeks Dobrostanu Psychicznego w Polsce wyniósł zaledwie 48,3 punktu na 100. Najniższy wynik odnotowano w grupie młodych dorosłych w wieku 18-24 lata - średnio 44,2 punktu. To dane, które każą się zastanowić nad codziennymi nawykami i sygnałami, jakie wysyła nam własna psychika. Jednym z takich sygnałów, na który zwracają uwagę psychologowie, jest kompulsywne dziękowanie.

Co mówi Narodowy Test Zdrowia Psychicznego?

NTZP25 to ogólnopolskie badanie oceniające kondycję psychiczną, poziom stresu i zadowolenie z życia. Wynik poniżej 50 punktów wskazuje na poważne wyzwania w obszarze dobrostanu. Szczególnie niepokojący jest niski wynik wśród najmłodszych dorosłych - grupy, która dopiero wchodzi w dorosłość i mierzy się z presją edukacji, rynku pracy i budowania relacji. Badanie nie daje prostych odpowiedzi, ale pokazuje skalę problemu i potrzebę regularnego monitorowania własnego stanu psychicznego.

Kiedy „dziękuję” staje się problemem?

Eksperci cytowani w serwisie Onet Kobieta wyjaśniają, że nadmierne dziękowanie może być próbą zrekompensowania niskiej samooceny. „Może mieć swoje źródło w dzieciństwie, kiedy akceptacja była uzależniona od osiągnięć” - czytamy w artykule. Kompulsywne „dziękuję” pojawia się często w sytuacjach, gdy ktoś obawia się, że nie zasługuje na pomoc czy życzliwość. To nie tyle wyraz wdzięczności, co mechanizm obronny.

„Powtarzane 'dziękuję’ to nie tylko przejaw kultury osobistej, ale także wskazówka dotycząca naszej osobowości i sposobu postrzegania siebie w relacjach z innymi.”

Jak odróżnić zdrową wdzięczność od kompulsywnego nawyku?

Kluczowa różnica leży w kontekście i częstotliwości. Zdrowa wdzięczność jest proporcjonalna do sytuacji - dziękujemy, gdy ktoś faktycznie zrobił coś dla nas. Kompulsywne dziękowanie pojawia się automatycznie, nawet za drobnostki, i często towarzyszy mu poczucie, że jesteśmy komuś „coś winni”. Psychologowie podkreślają, że nie chodzi o całkowite rezygnowanie z „dziękuję”, ale o świadomość, kiedy i dlaczego to robimy. Jeśli nawykowi towarzyszy lęk przed odrzuceniem lub przekonanie, że bez podziękowania stracimy czyjąś przychylność, warto przyjrzeć się swojej samoocenie.

Co można zrobić?

Zarówno niski dobrostan psychiczny, jak i kompulsywne dziękowanie nie są wyrokami. To sygnały, które mogą skłonić do refleksji i - jeśli to konieczne - rozmowy ze specjalistą. Warto regularnie sprawdzać swoją kondycję psychiczną, na przykład poprzez ankiety takie jak NTZP. Nie ma jednej uniwersalnej rady, ale świadomość własnych wzorców zachowania to pierwszy krok do zmiany. Jeśli nadmierne dziękowanie utrudnia relacje lub pogłębia poczucie niskiej wartości, pomoc psychoterapeuty może być dobrym rozwiązaniem.

Pamiętajmy: dziękowanie to piękny zwyczaj, ale tylko wtedy, gdy płynie z autentycznego poczucia wdzięczności, a nie z lęku.

Natalia Sokołowska

AUTHOR

Pisze o psychologii, emocjach, stresie, samoocenie i odpoczynku. Szuka praktycznych wniosków, ale unika diagnozowania oraz uproszczonych recept na złożone problemy.

💬 What do you think? Share your thoughts in the comments below.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *