Skip to content
Moda i styl

Michał Holc, Darek Wasiak, Jan Paweł Adamczewski. Trzech mężczyzn, którzy nie wiedzą, jak być sobą

Polskie seriale pokazują mężczyzn, którzy gubią się w samotności i potrzebie bliskości. Holc, Wasiak, Adamczewski – trzy portrety męskości, która odchodzi do lamusa. Bez moralizowania, za to z niepokojącą trafnością.

3 min czytania
Michał Holc, Darek Wasiak, Jan Paweł Adamczewski. Trzech mężczyzn, którzy nie wiedzą, jak być sobą

Kiedyś wystarczyło być silnym i milczącym. Dziś polskie seriale pokazują mężczyzn, którzy gubią się we własnych oczekiwaniach, samotności i potrzebie bliskości. Czy to oznacza, że stary wzorzec męskości w końcu się rozpada?

Michał Holc i Darek Wasiak - dwie strony tej samej samotności

W serialu The Office PL dwóch bohaterów szczególnie mocno reprezentuje kryzys tradycyjnej męskości. Michał Holc (Piotr Polak) desperacko pragnie uwagi i akceptacji, ale gdy ją dostaje, nie umie jej utrzymać. Jak pisze Małgorzata Major w artykule dla „Zwierciadła”, Holc „wzbudza w nas żal i frustrację równocześnie”. Jego świąteczny odcinek trzeciego sezonu obnaża całkowitą alienację - po śmierci matki nie ma nikogo bliskiego, a rodzina zaprasza go z obowiązku. To portret mężczyzny, który boi się bliskości, ale bez niej usycha.

Z kolei Darek Wasiak (Adam Woronowicz) to konserwatywny mężczyzna po pięćdziesiątce, zakochany w przeszłości. „Dla pokolenia X i boomerów, kiedyś było lepiej” - zauważa autorka. Wasiak gardzi nowinkami, protekcjonalnie traktuje kobiety i okopuje się na pozycji, z której nie zamierza ruszyć. Obaj bohaterowie pokazują mężczyzn odchodzących do lamusa: narcystycznych, niezdolnych do kompromisu, tęskniących za czasami, gdy role płciowe były jasno określone.

Jan Paweł Adamczewski - szlachcic, który nie umie przegrać

Serial 1670 (Netflix) przenosi ten sam problem w realia XVII wieku. Jan Paweł Adamczewski (Bartłomiej Topa) pragnie zostać najsłynniejszym Janem Pawłem w historii - co oczywiście mu się nie uda. Jak podkreśla Major, bohater to „kpina z polskiej szlachty, ale i ze współczesnych «januszy biznesu»”. Jest pieniaczem, nie potrafi przyznać się do błędu, a gdy obcina komuś palec, twierdzi, że palec sam jest sobie winien. Ta postać udowadnia, że wzorzec męskości oparty na butnej nieomylności nie tylko nie działa, ale wręcz szkodzi - zarówno w XVII wieku, jak i dziś.

Co z tego wynika dla nas, widzek?

Polskie seriale nie moralizują. One po prostu pokazują mężczyzn, których znamy z życia: szefa, który udaje erudytę, kolegę z pracy tęskniącego za „starymi dobrymi czasami”, sąsiada, który zawsze musi mieć rację. Śmiejemy się z nich, ale często przez łzy, bo w tych karykaturach rozpoznajemy własnych ojców, braci, partnerów. I siebie - gdy zbyt kurczowo trzymamy się wzorców, które dawno straciły ważność.

Może największą wartością tych seriali jest, że nie dają prostych odpowiedzi. Nie mówią: „bądź inny”. Mówią: „popatrz, jak bardzo boli bycie zamkniętym w klatce własnego ego”. I to wystarczy, by po seansie odłożyć telefon i zadać sobie jedno pytanie: kogo właściwie bronię, gdy upieram się przy swoim?

Róża Mielnik

AUTHOR

Redaktorka stylu życia: kultura, seriale, trendy i wybory, które mówią coś o nas.

💬 What do you think? Share your thoughts in the comments below.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *