Kiełbasa czy taśma filmowa. Sztuka, która rodziła się z buntu w NRD
Berlińskie Martin Gropius Bau przygotowało największą w państwowym muzeum wystawę poświęconą wschodnioniemieckiej artystce Gabriele Stötzer.
Berlińska galeria Martin Gropius Bau otworzyła największą jak dotąd w państwowym muzeum wystawę poświęconą wschodnioniemieckiej artystce – Gabriele Stötzer. To, jak podaje Guardian, pierwszy taki hołd złożony twórczyni z dawnego NRD.
Stötzer była jedną z najbardziej radykalnych artystek komunistycznych Niemiec. Tworzyła wbrew systemowi i wbrew warunkom materialnym, w jakich przyszło jej żyć. Najlepiej oddaje to jej własne wspomnienie codziennych dylematów.
Czy kupuję kiełbasę, czy taśmę do mojej kamery Super 8?
– wspomina Gabriele Stötzer w rozmowie cytowanej przez Guardiana.
Pragnienie tworzenia narodziło się u niej z oporu wobec opresyjnych ograniczeń reżimu. W świecie, w którym brakowało wszystkiego, decyzja o sięgnięciu po aparat zamiast po jedzenie była aktem politycznym. Bieda nie była tu metaforą, lecz dosłownym warunkiem pracy artystycznej.
To historia o cenie wolności płaconej w najbardziej przyziemnej walucie. Stötzer wybierała sztukę, choć każdy taki wybór oznaczał realne wyrzeczenie.
Fascynacja wolnością okazała się silniejsza niż głód.


