Skip to content
Moda i styl

Jak bycie niewidzialną zmienia nasze decyzje. Film, który o tym opowiada, jest teraz w streamingu

Dlaczego tak bardzo chcemy być zauważone? Nowy film Scarlett Johansson „Eleanor Wspaniała” podchodzi do tego pytania bez sentymentalizmu. Rozmawiamy o tęsknocie za uwagą i cenie, jaką płacimy, gdy ktoś wreszcie nas słucha.

2 min czytania
Jak bycie niewidzialną zmienia nasze decyzje. Film, który o tym opowiada, jest teraz w streamingu

Potrzeba bycia zauważoną wydaje się uniwersalna, ale rzadko zadajemy sobie pytanie, co się dzieje, gdy ktoś wreszcie zaczyna nas słuchać. Film „Eleanor Wspaniała”, reżyserski debiut Scarlett Johansson, który właśnie trafił na platformę HBO Max, nie daje łatwych odpowiedzi. Zamiast tego portretuje 95-letnią Eleanor (June Squibb), która po stracie bliskiej osoby przeprowadza się z Florydy do Nowego Jorku, by zamieszkać z córką i wnukiem. Zamiast bliskości dostaje jednak samotność w wersji wielkomiejskiej.

Co znaczy być niewidzialną w tłumie

Historia Eleanor jest boleśnie znajoma: starsza kobieta, która staje się przezroczysta dla otoczenia. Jej desperacka potrzeba kontaktu znajduje ujście na spotkaniu grupy wsparcia, gdzie nieoczekiwanie wzbudza zainteresowanie. Szybko jednak okazuje się, że bycie „ważną” ma swoją cenę. Gdy młoda studentka dziennikarstwa zaczyna traktować Eleanor jak mentorkę, jej życie zaczyna się komplikować w sposób nieodwracalny. W tle pojawia się pytanie: czy jesteśmy gotowe na bycie usłyszanymi?

Międzypokoleniowa przyjaźń jako lustro

W filmie ważną rolę odgrywa relacja między Eleanor a studentką. Jak pisze autorka artykułu w Zwierciadle, „mentorstwo, fascynacja, potrzeba bliskości - wszystko miesza się tu w sposób, który prowadzi do pytań o granice odpowiedzialności za to, co opowiadamy o sobie innym”. Johansson, według tej samej recenzji, „nie prosi o sympatię wobec niej - przede wszystkim zachęca, aby ją poznać i zrozumieć”. To ważne rozróżnienie: film nie epatuje współczuciem, tylko stawia widza w roli świadka.

Kluczową siłą produkcji jest magnetyczna rola 96-letniej June Squibb. Krytycy podkreślają, że ukazuje ona Eleanor jako postać wielowymiarową: bardzo kruchą, ale pełną wewnętrznej siły. To właśnie ta ambiwalencja sprawia, że film trafił do TOP 10 najchętniej oglądanych tytułów na HBO Max.

Historia, która nie epatuje, tylko pyta

„Eleanor Wspaniała” unika taniego sentymentalizmu. Zamiast tego zadaje konkretne pytania o to, co się dzieje, gdy ktoś wreszcie zaczyna nas słuchać. Odpowiedź nie jest oczywista, a to czyni z filmu coś więcej niż tylko wzruszającą historię na wieczór. To raczej kino zaangażowane społecznie, które - jak wskazują recenzenci - „mówi o prostej ludzkiej potrzebie bycia zauważonym”. W dobie powszechnej autopromocji i presji na bycie widocznym, ta historia stanowi cenne przypomnienie, że uwaga nie zawsze jest darem.

Film nie ma spektakularnej akcji ani efektów specjalnych, ale podbija serca widzów. Powód? Banalny w swej prostocie: opowiada o tym, czego każda z nas doświadczyła choć raz.

Redakcja Lukrezja

AUTHOR