Ekstremalna chudość to nie zdrowie. Dlaczego niska waga uderza w hormony, kości i płodność?
Nowa fala „Ozempic chic” sprawia, że kobiety sięgają po leki GLP-1 bez nadzoru lekarza, by osiągnąć BMI poniżej normy. Tymczasem eksperci ostrzegają: niedowaga niszczy gospodarkę hormonalną, osłabia kości i odporność, a utrata mięśni może wciągnąć w metaboliczną pułapkę.
Kiedy kolejne gwiazdy Hollywood pojawiają się na czerwonym dywanie w sylwetkach przywodzących na myśl lata 90. i trend heroin chic, trudno nie zapytać: czy aby na pewno wiemy, co robimy? Za sprawą leków z grupy analogów GLP-1 kult chudości wrócił szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Medyczna rewolucja płynnie przerodziła się w estetyczny trend, a jego konsekwencje zdrowotne są dalekie od tego, co sugerują media społecznościowe.
Dlaczego niedowaga uderza w płodność?
Jak tłumaczy w rozmowie z magazynem „Zwierciadło” dietetyczka kliniczna Sylwia Leszczyńska, zbyt niska masa ciała i drastyczny deficyt tkanki tłuszczowej stanowią dla organizmu sygnał alarmowy. „Zostaje zaburzone pulsacyjne wydzielanie gonadoliberyny przez podwzgórze, co zmienia wydzielanie hormonów FSH i LH przez przysadkę mózgową i prowadzi do zaburzenia funkcjonowania osi podwzgórze-przysadka-jajnik”. Efekt? Cykle stają się nieregularne, pojawiają się cykle bezowulacyjne, a przy utrzymującym się niedoborze energii miesiączka znika. Organizm uznaje, że to nie jest dobry moment na ciążę. Co istotne, przy mądrej odbudowie masy ciała praca układu hormonalnego może wrócić do normy.
„Ozempic face” i ukryta cena spektakularnego chudnięcia
Utrata tkanki tłuszczowej to nie tylko kwestia wyglądu. Leszczyńska zaznacza, że tkanka tłuszczowa bierze udział w produkcji adipokin i cytokin przeciwzapalnych - cząsteczek regulujących układ odpornościowy. Gdy drastycznie schodzimy poniżej bezpiecznego poziomu BMI, uderzamy w odporność, co skutkuje chronicznym zmęczeniem, słabszą regeneracją i większą podatnością na infekcje. Do tego dochodzą niedobory żelaza, witaminy B12, kwasu foliowego, witaminy D i wapnia. Efektem ubocznym są wypadające włosy, sucha skóra i zapadnięte policzki - tak zwany efekt „ozempic face”, będący po prostu skutkiem utraty naturalnego podparcia skóry przez tkankę tłuszczową.
Miałaś wagę wyjściową, ale gorszy skład ciała
Odchudzanie bez nadzoru specjalisty wiąże się też z utratą mięśni, co ma długofalowe konsekwencje. „Do mojego gabinetu coraz częściej trafiają pacjenci, którzy po spektakularnym spadku masy ciała wspomaganym farmakoterapią (lekami inkretynowymi, w tym analogami GLP-1) doświadczają ponownego przyrostu kilogramów” - mówi Leszczyńska. „Nieprzemyślane chudnięcie, zwłaszcza bez odpowiednio zbilansowanej diety i treningu oporowego, może prowadzić do nadmiernej utraty masy mięśniowej”. Kiedy tracimy mięśnie, obniża się podstawowe zapotrzebowanie energetyczne. Po odstawieniu leków i powrocie do dawnych nawyków odzyskana masa ciała pochodzi w większym stopniu z tkanki tłuszczowej. Kończymy więc z tą samą wagą, ale gorszym składem ciała i niższym spoczynkowym wydatkiem energetycznym.
Dla kobiet po menopauzie dodatkowym ryzykiem są kości. „W pierwszych latach po menopauzie kobieta naturalnie traci około 2 procent masy kostnej rocznie. Jeśli dołożymy do tego głodówkę lub drastyczny spadek masy ciała, ryzyko osteopenii i osteoporozy dodatkowo wzrasta” - ostrzega ekspertka.
Leki GLP-1 są zbawieniem dla osób z cukrzycą i otyłością. Nie są jednak przeznaczone do estetycznego odchudzania ludzi zdrowych. A dobrowolne narażanie zdrowia w imię zmieniającego się kanonu piękna? To ryzyko, które nie jest warte chwilowej euforii z niższej cyfry na wadze.



💬 What do you think? Share your thoughts in the comments below.