Bieg, który należy do kobiet. Dlaczego Irena Women's Run to coś więcej niż zawody?
Ponad dwa tysiące uczestniczek, pięć kilometrów przez Łazienki Królewskie i Agrykolę. Irena Women’s Run od siedemnastu lat łączy kobiety niezależnie od wieku i doświadczenia. To wydarzenie, które stawia na wspólnotę, a nie rywalizację.
Ponad dwa tysiące kobiet, pięć kilometrów wśród zieleni Łazienek Królewskich i Agrykoli - tak w skrócie można opisać Irena Women’s Run, który 21 czerwca 2026 roku po raz siedemnasty odbędzie się w Warszawie. To nie jest zwykły bieg masowy. Od początku miał być inny: otwarty dla każdej kobiety, niezależnie od wieku, kondycji czy sportowych ambicji. I ta idea wciąż działa.
Sport, który zaczął się od przypadku
Patronką wydarzenia jest Irena Szewińska - jedna z najwybitniejszych sportsmenek w historii Polski. Zdobyła siedem medali olimpijskich, 53 razy poprawiała rekord kraju, a w połowie lat siedemdziesiątych uznano ją za najlepszą sportsmenkę świata. Pół wieku później „Przegląd Sportowy” przyznał jej tytuł polskiego sportowca stulecia. Jak opisuje Zwierciadło w relacji z wydarzenia, jej droga do sportu była przypadkowa. Jako czternastolatka marzyła o teatrze, a na bieżnię trafiła przez szkolne zawody, podczas których nauczycielka nie wierzyła własnemu stoperowi. „Start ten przesądził o całym jej życiu” - czytamy w artykule.
Szewińska wielokrotnie podkreślała, że sport dał jej więcej niż medale: uczył samodzielności, konsekwencji i wiary we własne możliwości. Chciała, by aktywność fizyczna była dostępna dla każdej kobiety. Irena Women’s Run, który powstał jeszcze za jej życia, realizuje tę wizję.
Bieg bez presji, ale z emocjami
Kiedy organizowano pierwszą edycję, pomysł biegu tylko dla kobiet był w Polsce nowatorski. Dziś takie wydarzenia nikogo nie dziwią, ale Irena Women’s Run zachował swój charakter. Na starcie spotykają się zawodniczki regularnie startujące w biegach ulicznych, panie przygotowujące się do maratonów, ale też te, które dopiero zaczynają swoją przygodę z bieganiem. Jak zauważa Zwierciadło, „to właśnie ta różnorodność od lat stanowi o charakterze wydarzenia”. Atmosfera jest mniej oparta na rywalizacji, bardziej na wspólnym doświadczeniu. Wiele uczestniczek wraca co roku, zabierając przyjaciółki, siostry, mamy czy córki.
Równolegle rozgrywane są Otwarte Mistrzostwa Polski Kobiet oraz Mistrzostwa Polski Masters w biegu na 5 km, ale to nie one definiują wydarzenie. Główna trasa wiedzie przez Łazienki Królewskie, Aleje Ujazdowskie, Park Ujazdowski i Agrykolę - miejsce szczególnie bliskie patronce. Panowie nie startują, ale organizatorzy zachęcają ich do kibicowania. To wsparcie bliskich tworzy atmosferę, z której słynie ten bieg.
„Czas dla ciebie” - medal, który znaczy wiele
Każda uczestniczka na mecie otrzymuje medal z łacińską sentencją Tempus Tibi - „Czas dla ciebie”. To krótkie hasło dobrze oddaje ideę imprezy. Nie składa wielkich obietnic, nie obiecuje natychmiastowej przemiany. Po prostu zachęca, by na kilka godzin zatrzymać się w codziennym pędzie i zrobić coś dla siebie. W świecie masowych imprez sportowych Irena Women’s Run wypracował własną formułę: mniej presji, więcej uważności.
W tym roku wydarzenie ma charakter dwudniowy. 20 czerwca odbędzie się Bieg Małej Irenki dla dzieci w wieku 4-13 lat, a także Miasteczko Biegowe Kobiet - przestrzeń z propozycjami związanymi ze zdrowiem, pielęgnacją i profilaktyką. Dzięki temu bieg staje się okazją do spędzenia czasu nie tylko na trasie, ale i poza nią.
Irena Women’s Run nie jest wydarzeniem, które zmieni świat. Ale od siedemnastu lat konsekwentnie robi coś prostego i ważnego: pokazuje, że sport może być przestrzenią bez oceniania, dostępną dla każdej kobiety. Warto się temu przyjrzeć - nie jako gotowej recepcie na aktywność, ale jako przykładowi, że wspólne doświadczenie bywa cenniejsze niż wynik na mecie.


